tekst znajduje się w książce "Zbliż się Melpomeno" wydanej przez Wydawnictwo eSPe

Miejsce - pokój Maćka.

Osoby - Maciek, Rafał, Agata.

Maciek ciężko siada na krześle.

RAFAŁ - Nie zajrzysz do pudła?

MACIEK
- Nie mam ochoty.
Wchodzi Agata.

AGATA
- Kto to był?

RAFAŁ
- Doręczyciel nietypowych przesyłek.

AGATA
-O rany, pewnie znowu wujek Wacek coś przysłał.

MACIEK (wskazując na skrzynię)
- Zgadłaś!

AGATA (krzyczy)
- Nie otwieraj tego! Absolutnie! Po co to przyjmowałeś?

MACIEK
- Musiałem, ten facet powiedział, że nie weźmie paki z powrotem, ale nie zamierzam tego otwierać.

RAFAŁ
- Poszaleliście? Przecież tam jest jakieś żywe zwierzę. Zdechnie, jak się nim nie zajmiecie.

AGATA
- Jak chcesz sam otwórz tę paczkę. Je też nie zamierzam do niej zaglądać.

RAFAŁ
- A co tam może być?

MACIEK
- Ostatnim razem wujek przysłał nam anakondę.

RAFAŁ
- Co?

AGATA
- Anakondę. To taki wąż. Ogrooomny.

MACIEK
- Na szczęście po kilku dniach bestia dostała pryszczy i weterynarz zabrał ją do zoo, bo stwierdził, że nie jesteśmy dla niej wystarczająco dobrą opieką. Wujaszek ma ją sobie zabrać jak wróci.

RAFAŁ (pokazując przesyłkę)
- A czy tego tu nie możecie oddać do zoo?

MACIEK
- Nie, bo nie jesteśmy pełnoletni. Ty wiesz, ile papierków tata musiał wtedy podpisać? A poza tym przecież jutro wyjeżdżamy na obóz, a ja do tej pory nie jestem spakowany.

AGATA (podchodząc do paczki)
- Maciek, popatrz, tu jest jakiś list. Wystaje koperta.

MACIEK
- Pokaż!

RAFAŁ (dotykając koperty)
- Nie da rady. Nie wyciągniemy go bez otwierania paczki. O rety, tu się coś rusza! Otworzyć?

MACIEK
- Rób co chcesz!

RAFAŁ (powoli odwiązuje sznurek i zagląda do pudła)
- O rety... O rety! To, to, to jest krokodyl.

Cała trójka mdleje. Krokodyl wyłazi z pudła, rozgląda się po pokoju i cały czas coś do siebie mrucząc włazi pod łóżko.

Powrót

"Duży, zielony problem" (fragment)