tekst drukowany w zbiorze "Scenariusze dla teatrów dziecięcych i młodzieżowych" wydanym przez Zielonogórski Ośrodek Kultury "Amfiteatr"

Em - (zwracając się do Telewizora) Jestem już w domku słyszysz? Zaraz cię włączę, tylko rzucę okiem na matematykę ( bierze książkę i zeszyt i kartkuje je). E tam, później odrobię na razie muszę odpocząć.
( bierze do ręki pilota i siada wygodnie w fotelu)
Zaczynamy!
(Em naciska przycisk pilota, na ekranie pojawia się twarz wypełniająca cały ekran)

Telewizor- Dzień dobry! (cisza)

Telewizor- Dzień dobry!.... Dzień dobry!!! (podnosi głos)

Em - Do mnie mówisz?

Tel. - A do kogo? Przecież tylko ty jesteś w tym pokoju.

Em - Naprawdę mówisz do mnie?

Tel. - Naprawdę, naprawdę.

Em - I mogę z tobą porozmawiać?

Tel. - Proszę bardzo, jestem twoim przyjacielem.

Em - Super, no to rozmawiajmy.

Tel. - O czym chcesz rozmawiać?

Em - No,,, No właściwie... jak masz na imię?

Tel. - Telewizor.

Em - Ściemniasz! Nie ma takiego imienia.

Tel. - Nie podoba ci się?

Em - Nie o to chodzi, ale to głupio brzmi.

Tel. - Trudno, nic na to nie poradzę.3

Em - No dobrze, co tam u ciebie?

Tel. - W porządku, a u ciebie?

Em - Słabo, pała z matmy. Jutro muszę poprawić klasówkę.

Tel. - To bierz się do roboty!

Em - Nie mogę.

Tel. - Dlaczego?

Em - Nie potrafię się zmusić do nauki.

Tel. - To przykre.

Em - Nie stresuj się. Jakoś to przeżyję.

Tel. - Co zamierzasz z tym zrobić?

Em - Z czym?

Tel. - Z matmą.

Em - Na razie nic, muszę odpocząć. Później będę się martwić.

Tel. - Jak już odpoczniesz?

Em - Jak odpocznę.

Tel. - A jak już się pomartwisz to co zrobisz?

Em - Nie wiem, może pójdę spać, albo się pouczę... To zależy.

Tel. - Od czego?

Em - Od wielu okoliczności.

Tel. - Trochę to skomplikowane...

Em - Nie bardzo. (cisza) No i co?

Tel. - Z czym ?

Em - Mieliśmy pogadać...

Tel. - Gadamy.

Em - Ale tak jakoś... Jesteś taki trochę...

Tel. - Jaki?

Em - Nudny.

Tel. - Przykro mi... ( cisza)

Em - Może sobie coś pooglądamy? Zaraz powinien być serial na tv - enie

Tel. - Możliwe.

Em - No więc...

Tel. - Co?

Em - ( naciska klawisz pilota) Przełącz się.

Tel. - Nie umiem.

Em - Cooo? Pilot się zaciął?

Tel. - (mruga powiekami) Nie mogę!

Em (zdenerwowana)- Ty słuchaj, znikaj stąd. Chcę pooglądać serial!

Tel. - Niestety nie potrafię!

Em - Dali mi zdezelowany telewizor! Po co tu w ogóle przyłaziłeś?

Tel. - Jestem twoim przyjacielem.

Em - Jesteś kretynem, a nie żadnym przyjacielem!

Tel. - Mieliśmy porozmawiać.

Em - Nie ma o czym z tobą gadać, chcę pooglądać program. A zresztą, w nosie mam ten durny telewizor. Wyłącz się!

(zdenerwowana podchodzi do odbiornika i wciska wyłącznik- twarz znika)

Powrót

"Teleprzyjaciele"